everywhereblack | e-blogi.pl
everywhereblack
501 2018-11-01

Minęło wiele dni, wiele miesiecy, a ja wciąż nie mogę się pozbierać. Ciągłe gmatwam w swym życiu, blądze, nie wiem gdzie pójść co zrobić. Długo mnie tu nie było  ale czuję, że muszę wrócić. Tego potrzebuję. Musze się wygadać. Przyszedł perfekcjonizm, wział górę nad mym życiem  cokolwiek zrobię musi być idealne, byc moze tym vhce zamaskowac błędy na swej duszy. Nie wiem sama. 


500 2017-07-19

Gubię się coraz bardziej w swoich odczuciach. Nie umiem już stwierdzić co jest prawdą a co nie. Każda sytuacja ma dwa zakończenia.  Jedno prawdziwe a drugie zmienione. Sny tak realne, a rzeczywistość tak fikcyjna, że tracę świadomość.  Boję się utraty kontroli. Nie pamiętam nie których słów.  Nie umiem myśleć trzeźwo.  Czuję się jak naćpana. Skutek leków, ale dzięki nim mogę funkcjonować.  A moze to już nie skutek? Może to wszystko poszło na przód?  Może to tylko kolejny objaw? Nie radzę sobie.  Z jednej strony chcę z kimś o tym porozmawiać,  ale z drugiej strony chyba jednak nie. Boję się że któregoś dnia stracę kontrolę nad sobą. Boję się,  że wszystko się zmieni.


499 2017-06-29

Chciałbym czasami,  aby to wszystko okazało się jedynie snem.  To wszystko co się wydarzyło było jawą,  a ja jedynie odgrywałam kiepski scenariusz.  Chciałbym się obudzić,  i zobaczyć że znów mam 15lat. Myślę że z tą wiedzą co mam dzisiaj wszystko zrobiłabym inaczej.  Moje dotychczasowe życie byłoby inne.  Czy lepsze?  Nie wiem.  Na pewno wiele rzeczy zrobiłabym inaczej. Może nauczyłabym się żyć jak należy, może postarałabym się zapamięta świat inaczej.  Na pewno robiłabym wszystko żeby czuć że żyje, abym teraz miała do czego wracać. Chciałbym pamiętać świat takim jaki jest,  widzieć,  słyszeć i czuć go prawdziwie a nie na jawie


498 2017-06-24

Jestem w piekle. To co kiedyś było wpłynęło na moją osobowość,  na mój stan zdrowia. Nie umiem już żyć normalnie, wszystko co kiedyś było ważne runeło.Nic nie jest takie samo.Moja choroba wpłynęła na moje dotychczasowe życie, zmieniło je. Nie umiem rozmawiać z ludźmi.  Kazde słowo analizuje czy aby na prawdę padło, czy to tylko złudzenie.  Mam dosyć snów które kopiują przeżyty dzień, ale zmieniają drobne fragmenty, przez które zaciera mi się linia między prawdą a fikcją. Nie umiem sobie poradzić z tym że moj mózg odbiera wszystkie bodźce inaczej. Wszystko wydaje się snem, fikcja,  a sen rzeczywistoscią. Wszystko przechodzę dwa razy, raz na prawdę a raz we śnie.  To wszystko zmienia sposób w ktory postrzegam świat. Nie umiem żyć z tym że widzę, słyszę i czuję wszystko inaczej. Kazdego dnia moje emocje się nagle wyłączają, mój organizm staje się nie czuły.  Możesz mnie spróbować wtedy zranić najmocniej jak potrafisz, a i tak mnie to obejdzie, bo nie czuję już nic.


Leki spowodowały zmiany w moim organizmie, nie których już nie cofnę, ale chociaż mogę normalnie funkcjonować,  tylko ciekawe na jak długo.


497 2016-02-12

Proszę, skończ ze mną, już ten raz, ostatni raz. Wykonaj swój pocałunek śmierci, pozwól mi odetchnąć z ulgą. Błagam, nie potrafię już tak duzej. Mam dość tego strachu, tego lęku. Boję się. Chcesz bym umarła, ale ja też tego chcę, bo już normalnie żyć nie potrafię. Szukam ucieczki od ciebie, ale ty wracasz, podwójnie, potrójnie. Krzyczycz. Daj mi spokój. Potrójna dawka leku i drink nie pomagają już. Trzeba znaleźć coś mocniejszego. Żyletka jest za słaba, krew nie daje już satysfakcji. Bieg to już nie to, za bardzo krzyczy. I ten ból. Czuję wszyskie mięśnie. Znów latam do łazienki. Znów zawroty. Myslałam, że się od tego uwolniłam, ale nie. Ty nie pozwolisz. I te mdłości. Torturujesz mnie już latami. To nie zabawa. To horror życia, z którego nie ma ucieczki.


496 2016-02-10

Widzisz, jak pięknie nam razem? Tańczymy w obłokach chmur, wtuleni w siebie. Widzisz, ona nam w niczym nie przeszkodzi, liczymy się tylko my. Mamy cały świat dla siebie. Masz ochotę zatańczyć jeszcze raz? Wykonać taniec śmierci, na pożegnanie? Zatopić się w sobie na zawsze. Spójrz, to nie jest realne, ale może być. Stwórz nam bajkę, kończącą się happy endem.


Pamiętam twoje słowa,


Pamiętam twoją mowe


Lubię gdy na mnie patrzysz


Lubię gdy o mnie marzysz


Kocham jak wykonujesz gest


Który jest dla mnie the best


Mówisz, piękne słowa


Co wołają mnie od nowa


Gdy przechodzisz koło mnie


Czuję się jak śnie


Jesteś dla mnie ścieżką życia


Co dodaję co dzień bycia


495 2016-02-08

Wróciłeś, mój wrogu, ubrany w czarne szaty, z bukietem czarnych noży, stoisz u progu mego życia, i czekasz na mój błąd. Wtedy atakujesz, zadajesz cios, i jeszcze jeden i kolejny, próbuję się podnieść, ale dobijasz mnie. Czuję że mdleje, czuję że umieram, zaczynam się dusić. Proszę nie. Ratunku, chcę żyć. Boję się strasznie. Błagam odpuść mi. Co ja ci zrobiłam? Kolejny cios, upadam. Leżę w łazience, ryczę, nie umiem się podnieść. Kręci mi się w głowie, boje się. Czemu mi to robisz. Czy tak ma wyglądać moja śmierć. Jedyne czego teraz pragnę, to wziąść nóż i przeciąż żyły, by umrzeć w spokoju a nie w męczarniach twoich. 


494 2016-02-08

Jestem w ciasnym pomieszczeniu, słabo oświetlonym kilkoma lampami, wokół mnóstwo ludzi, większość znam a mimo to są obcy. Płaczą. Ja też płaczę. Nie umiem zachamować łez, nie umiem być silna, nie chcę. Widzę, czarną trumnę, i znów płaczę, bo wiem że tam leży moja babcia. Tak bardzo, chcę jej, coś powiedzieć, przytulić się poraz ostatni, pożegnać, ale nie mogę. Ona nie żyję. 


To już rok czasu, odkąd jej nie ma. Nie umiem sobie wybaczyć, że się z nią nie pożegnałam. Przepraszam. Pamiętam jak chciałam do ciebie jechać w piątek, a w niedziele już nie żyłaś. Przepraszam, że nie zdążyłam. Przepraszam że byłam złą wnuczką. Przepraszam za wszystko.


493 2016-01-26

Widzisz? To ciągle ja. Nie zmieniłam się tak bardzo. Wciąż jestem ta sama, taka jak kiedyś. Nie pozwolę ci o mnie zapomnieć. To ja, depresja.


Smiejesz się? Pozwól że zaśmieje się razem z tobą. Zagramy w gre, okej? Nie? Po co ja się pytam, przecież i tak ustalam zasady. Z uśmiechem nerwica.


Biegniesz? Kocham biegać, kocham ruch. Kocham dawać z siebie wszystko, nawet gdy brak sił. Przysięgam, że nigdy o mnie nie zapomnisz. Touret.


x


wpis 492 2016-01-23

Piszę notkę numer 492. Powoli ten blog zajeżdża tasiemcem, tanią telenowelą. Przynajmniej można się pośmiać. Za pięć miesięcy kończe 20 lat. Życie napisało mi taki scenariusz, że znalezienie odpowiedniej osoby jest jeszcze trudniejsze, gdyż muszę wyznać coś co jest bardzo ważne, a czego nie umiem. Jak powiedzieć komuś że jest się chorym? Moje choroby to choroby psychiki. Ludzie biorą nas za wariatów, niezrównoważonych emocjonalnie, ale nie mają pojecia co w środku przechodzimy, jakie piekło zafundował nam los. Nie boję się powiedzieć że jestem chora. Boję się odrzucenia. NIezrozumienia. Chcę być szczera, nic nie ukrywać.


Widzisz tą łąke? Nie? Ja tak. Znajduję się tam. Tańczę ze słuchawkami na uzach i robię obrót. Obrót. Obrót. Żle, Obrót. Źle. Obrót. Nie tak. Jeszcze raz. Obrót, Jak jeszcze raz tego nie zrobię coś się stanie. Obrót. Moje myśli wariują. Otwieram oczy znajduję się w pokoju, i widzę oczami wyobraźni jak robię obroty nie mogąc się od nich uwolnić. Pieprzone OCD...


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]